W świetlicy w Zimnej Wodzie rozbrzmiały dźwięki ponadczasowych przebojów, które stały się muzycznym upominkiem dla wszystkich pań. Koncert „Być kobietą” zainaugurował obchody II Dnia Osadnika, a jego wyjątkowy kresowy repertuar poruszył serca słuchaczy.
Wieczór należał do Barbary Twardosz-Droździńskiej – artystki o wielkiej wrażliwości, wywodzącej się z dawnych polskich Kresów Wschodnich. Jej interpretacje pełne emocji i nostalgii przywołały wspomnienia minionych czasów. Na scenie towarzyszyli jej wybitni artyści: Agnieszka Babicz, aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni, Marek Ravski z zespołu Lord’s Singers oraz Aleksander Kamedulski – śpiewak operowy, absolwent mediolańskiego Konserwatorium Claudio Abbado.
Publiczność nie tylko słuchała, ale i śpiewała razem z wykonawcami. Wybrzmiały kultowe utwory, takie jak „Miłość Ci wszystko wybaczy” czy „Niech żyje bal”, które wzbudziły wzruszenie i uśmiech na twarzach uczestników. Reżyserką i prowadzącą wydarzenie była Aurelia Sobczak – aktorka teatralna i filmowa, która umiejętnie balansowała między chwilami refleksji a radosnym świętowaniem.
Organizatorzy – Ośrodek Kultury Gminy Lubin oraz Stowarzyszenie Kulturalne Krajobrazy – zadbali o każdy szczegół wydarzenia. Z okazji Dnia Kobiet życzenia wszystkim paniom złożył poseł na Sejm RP i prezes Stowarzyszenia, Tadeusz Samborski.
Wieczór zakończył się nie tylko owacjami na stojąco i bisami, ale także serdecznymi rozmowami przy poczęstunku przygotowanym przez Koło Gospodyń Wiejskich „Zaradne Babki” z Raszówki.
– Mieszkając i wychowując się w polskiej rodzinie na Białorusi, pielęgnowaliśmy język i tradycje polskie. Przyjechałam wiele lat temu do Polski, osiedliłam się na Dolnym Śląsku, ale „kresowa dusza” jest wciąż we mnie – mówiła wzruszona Barbara Twardosz-Droździńska.
To był wieczór, który na długo zostanie w pamięci uczestników – pełen muzyki, emocji i ducha dawnych Kresów.




