To był wieczór pełen emocji, wzruszeń i refleksji nad tym, kim jesteśmy dziś jako wspólnota. W Raszówce odbyły się trzecie obchody Dnia Osadnika w gminie Lubin, które zgromadziły mieszkańców, uczniów, nauczycieli, przedstawicieli instytucji oraz rodziny od pokoleń związane z tym regionem.

Sala wypełniła się po brzegi. Oprócz uczestników konkursów i ich bliskich licznie przybyli także radni i sołtysi. Wszyscy mieli okazję podziwiać stare fotografie, pamiątki przywiezione przez pierwszych osadników oraz prace przygotowane przez dzieci i młodzież.

Centralnym symbolem wydarzenia była walizka – znak losów powojennych mieszkańców, którzy często mieli tylko tyle, ile byli w stanie unieść. Dokumenty, zdjęcia i drobne przedmioty były wszystkim, co łączyło ich z przeszłością.

– To dzień ważny i bardzo poruszający. Wracamy do historii, która jest fundamentem naszej wspólnoty – podkreślał wójt Norbert Grabowski. – Najbardziej cieszy mnie obecność młodych ludzi. To znak, że pamięć o naszych przodkach nie znika, lecz jest odkrywana na nowo przez kolejne pokolenia.

Podczas spotkania wyraźnie było widać, jak historia nadal żyje w mieszkańcach. Wystawy, stroje, fotografie i opowieści pokazały bogactwo oraz różnorodność korzeni lokalnej społeczności. Młodzi uczestnicy z dumą prezentowali rodzinne archiwa, dokumentujące najważniejsze momenty z życia ich przodków.

Istotnym elementem programu była prelekcja dotycząca tożsamości kulturowej regionu, którą wygłosiła dr Monika Bisek-Grąz. Zwróciła ona uwagę na wyjątkową historię Dolnego Śląska, gdzie po II wojnie światowej nastąpiła niemal całkowita wymiana ludności, a nowi mieszkańcy musieli od podstaw tworzyć życie społeczne i kulturowe.

Obchody uświetniły występy zespołu Leśne Echo oraz młodej wokalistki Igi Ziętek. Na zakończenie uczestnicy otrzymali symboliczne kuferki z listem wójta – przypomnieniem o odwadze pierwszych osadników oraz refleksją nad współczesnością, odpowiedzialnością i relacjami sąsiedzkimi.

III Dzień Osadnika po raz kolejny pokazał, że historia nie jest zamknięta w książkach – żyje w ludziach, w rodzinnych opowieściach i codziennych relacjach.

Poniżej galeria zdjęć: