Już od kilku lat Gminny Rajd Rowerowy wpisuje się w kalendarz letnich wydarzeń w gminie Lubin, promując aktywność fizyczną i turystykę rowerową. Tegoroczna edycja, która odbyła się 26 lipca w Krzeczynie Wielkim, znów zgromadziła dziesiątki miłośników jazdy na dwóch kółkach. Przyjechały całe rodziny, grupy przyjaciół, sąsiadów i mieszkańców z różnych stron gminy.
Nie było klasycznego startu, uczestnicy wyruszali ze swoich domów, a celem była wspólna meta w Krzeczynie Wielkim. Taka formuła dodaje wydarzeniu swobody i zachęca do udziału nawet tych, którzy jeżdżą tylko rekreacyjnie. Po drodze można było podziwiać urokliwe zakątki gminy, pola, lasy i wiejskie krajobrazy, które w pełni pokazują potencjał naszej małej ojczyzny jako miejsca przyjaznego rowerzystom.
Rajd jak zawsze miał rodzinny, niesportowy charakter, najważniejsze były dobra zabawa, ruch i integracja mieszkańców. Na mecie czekał poczęstunek i atrakcje: kiełbaska z grilla, popcorn i lody dla dzieci, a także pamiątkowe medale dla wszystkich uczestników.
Najliczniejsza grupa rowerzystów dotarła na metę tegorocznego rajdu z Miroszowic.
– Co roku mamy frajdę, przejeżdżając przez miejscowości naszej gminy. W tym roku przyjechaliśmy ponad 30- osobową grupą – mówił Grzegorz Wójcik, sołtys Miroszowic.
Gmina Lubin konsekwentnie wspiera i rozwija turystykę rowerową. Organizacja takich wydarzeń to nie tylko sposób na promocję zdrowego stylu życia, ale też realne działanie na rzecz aktywnej wspólnoty.
Poniżej galeria zdjęć:




